poniedziałek, 13 września 2010

PREMIER SIĘ OBUDZIŁ

Już miałem nie pisać na ten temat ale ze względu na planowaną prywatyzację i ko-
mercjalizacę szpitali postanowiłem zabrać głos. Niedawno premier na spotkaniu z
 przedstawicielami OFE wyraził opinię ,że dbająją one przede wszystkim o własne
interesy a mniej o dochody przyszłych emerytów. Ja nie wiem czy premier nie
wiedział wcześniej , że prywatny biznes interesuje ponad wszystko własny osobisty
zysk a cała reszta to znaczy interesy klientów ,pracowników czy państwa mają
głęboko "schowany". Pamiętam kiedyś dyskusję w TVP na temat rozwoju internetu
w Polsce i dostałem szoku. Otóż jeden z wybitnych ekspertów gospodarczych
stwierdził ,że Telekomunikacja Polska nie jest od tego aby rozwijać internet w
Polsce ale jej głównym celem jest przede wszystkim osiąganie zysków.
Zadałem sobie wtedy pytanie po co nam Polakom potrzebna jest taka firma.
Aby nas doiła z pieniędzy ? TP zwolniła po prywatyzacji ponad połowę załogi
zwiększając bezrobocie i obciążając tym budżet państwa i do tego okazało się ,
że ta firma nie jest od rozwoju internetu ale od osiągania zysków. Mało tego
rozmowy telefoniczne zamiast stanieć solidnie podrożały. Pomyślałem wtedy ,
że rząd ,który sprywatyzował TP jest skrajnie nieodpowiedzialny ,żeby nie użyć
 mocniejszych słów. Ale powoli do mnie dotarło ,że wszystkie prywatne firmy nic
 w zasadzie nie interesuje poza zyskiem. I teraz tak sobie myślę i zadaję sobie
pytanie co to będzie jak po prywatyzacji szpitali jakiś znany ekspert gospodarczy
głośno uświadomi społeczeństwu ,że prywatne szpitale w zasadzie nie są od
LECZENIA chorych a ich głównym celem jest osiąganie maksymalnych zysków.    JJ

środa, 8 września 2010

JAK ZMNIEJSZYĆ DEFICYT BUDŻETOWY POLSKI NA 2011 ROK

Już pół roku a może i więcej wielcy specjaliści od gospodarki debatują nad szybko rosnącym zadłużeniem finansów publicznych państwa polskiego i jakoś nic z tego nie może wyniknąć konkretnego i pozytywnego. Dyskusja jest jałowa i nie przynosi pozytywnych rozwiązań tego narastającego lawinowo problemu. Moim zdaniem problem należy zacząć rozwiązywać szybko póki jeszcze możemy coś z tym zrobić. Od czego rząd powinien zacząć. Po pierwsze należy cofnąć PiS-owskie reformy Zyty Gilowskiej systemu podatkowego i emerytalnego. Takie działanie z tego co się oriętuje zmniejszyło by deficyt o około 30 do 40 mld złotych. To należy zrobić już ,natychmiast.
Tam się szuka pieniędzy gdzie je można znaleźć. Proponowane przez rząd zwiększenie WAT-u to chory poroniony pomysł ,podobnie jak wydłużenie czasu pracy dla ludzi starszych. Młodzież nie mają gdzie pracować a tu chce się wydłużać czas pracy emerytom. Należało by się też zastanowić nad zwiększeniem podatku CIT do 22 %. Jest mnóstwo możliwości tak ,że przyszłoroczny budżet mógłby wyjść nawet na zero. Bezmyślne jest też łatanie dziury budżetowej totalną prywatyzacją. To kolejny kompletnie poroniony pomysł. Wpływy z dywidendy powinny być pokaźną pozycją w budżecie. Rząd powinien wziąć się do roboty i zacznie budować nowe miejsca pracy.
Prywatni inwestorzy ich raczej nie zbudują. Oni dbają przede wszystkim o swoje zyski. Z obserwacji życia gospodarczego wnioskuję ,że najbardziej wydajne są gospodarki mieszane o urozmaiconej formie własności ,w których prywatne biznesy są uzupełnieniem uspołecznionych. Należało by się też zastanowić nad zwiększeniem płacy minimalnej do 2 tyś. złotych netto. Niemcy mają kilkakrotnie droższą siłę roboczą i są konkurencyjni. W gospodarce jest potrzebny zwiększający się popyt i inwestycje w sferę produkcyjną. Na prywatny biznes nie ma co liczyć a żyć tak dalej jak obecnie się nie da. Może coś
wybuchnąć ,najprawdopodobniej olbrzymie niezadowolenie społeczne. Na koniec ; oszczędzać też trzeba ale nie na wydatkach socjalnych ,rentach czy emeryturach. A tych oszczędności znalazło by się moim zdaniem około 10 mld złotych. Trzeba tylko chcieć szukać.